Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 898 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

... Awaria windy...

czwartek, 28 lipca 2011 22:50



Jedziemy winda. Nagle grzmotnęło i huknęło, zgasło światło i stanęliśmy miedzy piętrami. Nie jestem tym specjalnie zmartwiona. Myślę sobie, że to przeznaczenie. Zawsze chciałam uprawiać sex w windzie. Mówisz, żebym się nie bała a jedynej rzeczy, której się boje to, to że ktoś uruchomi windę. Dotykasz, mojej szyi. Ja całuję Cie w usta. Już nic nie stało na przeszkodzie, by dać upust naszym żądzom. Twoje niecierpliwe ręce unoszą moja sukienkę. Całując się namiętnie rozbieramy się wzajemnie. Rozrywasz moje majteczki... Rozpinam pasek i zamek ze spodni. Dobrałam się do Twojego penisa. Zafascynowałam się jego kształtem i żwawością. Wziąłeś mnie za pośladki, unosisz... Rozchylam szeroko uda. Dotykasz główką mojego najczulszego miejsca. Doznaje kosmicznego orgazmu. Przed oczami mam to ciemność to oślepiające błyski. Jęczę a Ty pocałunkiem zamykasz mi usta. W podbrzuszu czuje mrowienie i cudowne łaskotanie motylków. Znów dotykasz czubkiem śliskiej szparki, tym razem go nie cofasz. Napierasz i zaczynasz wślizgiwanie. Czuje jak milimetr po milimetrze wypełniasz moja podrygującą podnieceniem cipkę. Juz doznałam spełnienia, ale czekam aż Ty skończysz. Nasze ciała pragna siebie, czuje Twoje usta na moich piersiach. Znów mam orgazm, rzucam się spazmatycznie a Ty przyciskasz mnie z całych sił i cały we mnie wchodzisz. Na samym dnie pochwy wybuchasz. Czuje gorącą eksplozje i mam kolejny orgazm. Odchodzę od zmysłów. Cale szczęście, że na dworze szaleje burza... Tutaj z reszta też, burza naszych zmysłów i spełnienia. Cały czas tkwisz we mnie. Powoli opuszczam nogi. Zaczynasz się we mnie poruszać. Odpowiadam Ci skurczami pochwy. Przyspieszasz ruchy i wtedy ktoś na korytarzu zaświeca latarkę i zbliża się do windy. Zatykasz mi usta i uginasz kolana. Odetchnęliśmy z ulga, kiedy glos się oddalił. Oddajemy się dalej namiętności. Tym razem wolniej. Chcemy, aby trwało to wiecznie. Co chwile ktoś przechodził z latarka, ale to tylko dodaje pikanterii i podnieca nas. Po chwili czuje Twój wytrysk. Nasze uda umazane sa wyciekającymi ze mnie sokami. Wysunąłeś się ze mnie i klękając zlizujesz je doprowadzając mnie do kolejnego szczytowania. Kucnęłam i wzięłam do ust Twoje berło. Obejmuje go w dłonie i poruszam nimi w gore i w dol. Biorę go do ust, zaczynam ssać i bawię się Twoimi jadrami. Czuje jak z każdym moim ruchem coraz bardziej sztywnieje. Po chwili wystrzeliłeś w moje usta, na twarz i piersi. Sperma skapnęła na moje sutki delikatnie je łaskocząc. Wylizałam ile się dało. Czujemy się wykończeni i spełnieni. Łapiemy oddech i zaczynamy się ubierać. Siadamy w koncie i zasypiamy. Nagle zapala się światło i winda rusza w dol. Szybko naciskasz guzik 3-go pietra, wysiadamy, aby uniknąć krępujących spojrzeń. Zbiegamy schodami do piwnicy i tam doprowadzamy się do ładu. Wychodzimy zadowoleni z nadzieja, że będziemy mogli to jeszcze kiedyś powtórzyć ;*


Podziel się
oceń
11
2

komentarze (13) | dodaj komentarz

... Ciepła, letnia noc...

czwartek, 28 lipca 2011 22:26

 

Jest ciepła, letnia noc. Leżymy przytuleni w łóżku. Oboje jednak nie potrafimy zasnąć. Delikatnie opuszkami palców dotykam całego Twojego ciała. Całuję Cię w usta, uszy, ręką gładzę Twoja twarz. Zaczynam liżąc Cię po szyi bardzo powoli schodząc coraz niżej... Dochodzę do Twoich sutków. Lekko je przygryzam, liżę. Moje ręce błądzą po Twoim ciele. Schodzę bardziej w dół obdarowując Twoje ciało dawka pocałunków i pieszczot. Zaczynam masować Twoje jadra. Podgryzam podbrzusze. Wewnętrzna stronę ud... Do rąk dołączam język. Ssie Twoje jadra a ręką zaczynam zajmować się Twoim penisem. Dotykam go delikatnie. Masuje z góry do dołu. Moje wargi przesuwaja się coraz wyżej. Całuję jego czubek, językiem zataczam kółka. Biorę go do ust. Moje ruchy są powolne, ale sprawiają Ci przyjemność. Dotykasz mnie delikatnie po plecach, włosach. Chcesz abym wzięła go całego... I tak też się dzieje, cały Twój penis jest w moich ustach. Robiąc wokół niego kółka znowu wracam do góry. Zaczynam pomagać sobie ręką. Twoje ręce już trzymają moje włosy i nadają ruch moim ustom. Narzucasz bardzo szybkie tempo, ale nie mam nic przeciwko. Zwężam moje usta, aby były ciaśniejsze i kontynuuje zabawę. Moja ręka masturbuje Cię coraz szybciej i mocniej. Kiedy szepczesz, że zaraz dojdziesz zwalniam na chwilę. Muskam go ustami a rękami pieszczę Twoje sutki, a moja głowa przyspiesza. Ruchy na boki sprawiała Ci tyle przyjemności. Słyszę jak cicho mruczysz, więc tym razem nie mam zamiaru przestać sprawiać Ci przyjemności. Znowu wkłada go w swoje usta całego. Ręką zataczając koliste ruchy doprowadzam Cię do orgazmu :)


Podziel się
oceń
8
2

komentarze (15) | dodaj komentarz

....

czwartek, 28 lipca 2011 22:17

Wyobraź sobie... Jesteśmy sami, mamy spokój i cisze. Pokój rozświetla blask świec, w którym widzisz moje nagie ciało. Stoimy otuleni w siebie, obdarowując się wzajemnie pocałunkami. Twoje usta są dla mnie jak słodycz. Spoglądasz na moje ciało, które wzbudza w Tobie pragnienia i fantazje. Nie możesz się oprzeć... Dotykasz mnie, pieścisz i w końcu całujesz. Masujesz moje plecy, całujesz szyje, pieścisz moje piersi, a pod Twoim dotykiem moje sutki twardnieją. Przez chwile delikatnie dotykasz ich opuszkami palców... Kładziesz się na mnie. Powoli i subtelnie przesuwasz dłoń wzdłuż mojego ciała. Znowu bawisz się moimi piersiami, ale nie przystajesz tylko na nich. Całujesz moje ciało, które z każda Twoja pieszczota staje się coraz cieplejsze, mój oddech przyspiesza a dekolt coraz bardziej się rumieni. Wyczuwasz moje podniecenie, jednak zanim we mnie wejdziesz, upewniasz się czy jestem wilgotna.

Pod palcami wyczuwasz moje soki, masturbujesz mnie jeszcze przez chwile, całując jednocześnie moje usta... W końcu wchodzisz we mnie... Na swoim członku czujesz ciepło mojej muszelki. Uchylam usta, a Ty zaczynasz się we mnie poruszać. Każdy Twój ruch sprawia mi przyjemność, Ty doznajesz ogromnej rozkoszy. Każdy Twój ruch z czasem jest coraz bardziej intensywny, coraz szybciej się we mnie poruszasz, chwytam Cie za pośladki pragnąc abyś wkładał go głębiej moja cipka napieram się na Twojego penisa. Moje ciało zaczyna drgać a z każdym momentem moje pieszczoty są coraz bardziej namiętne i intensywne. Czuje, ze zbliżasz się do orgazmu, jeszcze chwila i kończysz we mnie...

Nasze ciała są lepkie od potu, łapiemy oddech leżąc kolo siebie... Głaszczemy nasze ciała... Było nam dobrze i czujemy, ze ta noc przyniesie nam jeszcze wiele miłosnych igraszek i będzie wypełniona namiętnym i gorącym sexem ;*


Podziel się
oceń
6
2

komentarze (10) | dodaj komentarz

...Wczasy...

czwartek, 23 czerwca 2011 12:41

Jest słoneczny letni dzień, jedziemy na wczasy w góry. Juz nie mogliśmy sie doczekać, kiedy wspólnie wejdziemy do wanny, później do łóżka i uprawiać dziki seks. Nie wytrzymujemy do tej chwili. Kiedy jedziemy, co chwile spoglądasz na moje nogi, ja również nie jestem obojętna. Oblizuje delikatnie usta, rozpinam bluzeczkę i to wcale nie, dlatego, ze jest mi gorąco. W końcu nie możemy juz dłużej czekać. Wjeżdżasz w pierwszy napotkany leśny zjazd, podjeżdżasz na tyle daleko, aby nikt nas nie zobaczył od strony drogi no i zaczynamy. Przechodzimy na tylne siedzenie. Kładziesz mnie i rozpinasz bluzkę do końca. Całujesz mój brzuch, masujesz moje nogi w okolicy muszelki...Odpinasz biustonosz by dostać sie do moich piersi. Najpierw delikatnie je masujesz, a gdy moje sutki są juz twarde liżesz ich obrzeza. Widzisz jak mój dekolt sie rumieni, przez majtki czujesz jak robie sie coraz bardziej wilgotna. Zsuwasz spodenki a Twoimi slipami zajmuje sie ja. Pieszczę Twojego penisa gola stopą. Ty w tej chwili zdejmowałeś ze mnie majteczki i zaczynasz robić minetkę jak najlepiej potrafisz. Wylizujesz mnie, całujesz brzuch, pieścisz piersi, bawisz sie sutkami. Później ja biorę do ust Twojego penisa i liże go na około językiem ssąc, co chwile. Wsuwasz sie na mnie, ale nam niewygodnie. Wychodzimy z samochodu, pochylam sie a Ty wchodzisz we mnie od tylu. Namiętnie ściskasz moje pośladki i posuwasz sie we mnie mocno i energicznie. Dochodzisz. Odsapnęliśmy chwile i zaczynamy sie ubierać. Wsiadamy do auta i ruszamy dalej na zasłużony odpoczynek. Nie żałujemy tego, co wydażyło sie w lesie i mamy nadzieje, ze za rok znowu będziemy kochać sie w tym samym miejscu.


Podziel się
oceń
6
2

komentarze (7) | dodaj komentarz

....

czwartek, 23 czerwca 2011 12:31

Wyobraź sobie... Jesteśmy w lekko zaciemnionym pomieszczeniu. Stoisz naprzeciw mnie naprawdę blisko. Patrzysz w moje oczy i nieśmiało mnie całujesz. Delikatnie, tylko by poczuć smak moich warg. Następne pocałunki są juz bardziej śmiałe. Twój język wiruje w moich ustach. Dłonie błądzą po moich plecach okrytych cieniutkim materiałem. Idziemy w stronę łóżka, delikatnie kładziesz mnie na plecach. Powoli sięgasz dłonią do moich piersi. Zaczynasz je masować. Najpierw delikatnie, potem juz bardziej stanowczo. Rozpinasz moja bluzkę. Całujesz moja szyje, nagie ramiona i powoli schodzisz w dół by całować moje piersi tuz nad linia stanika. Muskając mnie opuszkami palców schodzisz coraz niżej. Odpinasz guzik i powolutku zsuwasz ze mnie spodnie. Gładzisz moje uda, całujesz ich wewnętrzną stronę. Dotykasz mnie przez majtki. Czujesz jak po moim ciele rozchodzi sie dreszcz rozkoszy. Delikatnie masujesz moja muszelkę. Kiedy czujesz, ze wilgotnieją znów zajmujesz sie piersiami. Rozpinasz stanik a Twoim oczom ukazują sie moje piersi ze sterczącymi sutkami. Bierzesz jednego do ust. Całujesz go, delikatnie przygryzasz i drażnisz językiem. To samo robisz z druga piersią. Do Twoich uszu dochodzą moje jęki, które motywują Cie do dalszych działań. Powoli zdejmujesz moje majteczki. Całujesz mój wzgórek i odnajdujesz łechtaczkę. Przez chwile ja liżesz. Widzisz, ze sprawia mi to ogromna przyjemność. Twój język zwiedza każdy zakamarek mojej muszelki. Przygryzasz wargi a kciukiem masujesz łechtaczkę. Pieścisz teraz językiem wejście i próbujesz go do niej wsunąć. Cala drze, wyczuwasz nadchodzący orgazm... Masujesz coraz szybciej moja łechtaczkę a Twój język pracuje tak szybko jak tylko umie. Słyszysz mój coraz szybszy oddech i po chwili orgazm wygina cale moje ciało. Dochodzę do siebie, teraz moja kolej. Zdejmujesz z siebie koszulkę. Rozpinam Twój pasek i zdejmuje spodnie a następnie slipki. Twój penis od dawna jest gotowy do akcji. Biorę go w dłoń i poruszam w gore i w dół. Z każda chwila coraz szybciej. Gdy widzę, że dochodzisz przestaje. Biorę go do ust i poruszam po nim językiem. Biorę go coraz głębiej i coraz szybciej poruszam głową. Twoje podniecenie sięga zenitu. Spuszczasz sie w moje usta. Chce żebyś dal mi jeszcze więcej przyjemności. Znów Twoja głową znajduje sie miedzy moimi nogami. Prosisz bym położyła sie na plecach. Wchodzisz we mnie powoli, delikatnie rozkoszując się ciepłem mego wnętrza. Poruszasz sie we mnie wolno i stopniowo przyspieszasz. Jedna ręką masujesz moja łechtaczkę, druga masujesz piersi. Robisz to coraz szybciej i szybciej. Po chwili czujesz jak mięsnie mojej pochwy zaciskają sie na Twoim penisie. Orgazm jest silniejszy niż poprzedni. Prosisz żebym uklęknęła. Wchodzisz we mnie ponownie, dając mi zupełnie inne doznania. Jestem juz maksymalnie podniecona a Twój penis pracuje we mnie szybko. Czujesz, ze juz sie zbliżasz a i moje ciało drży jakby miało rozpaść sie z rozkoszy. Po raz drugi czujesz jak moje mięsnie zaciskają sie na Twoim penisie. Dochodzisz razem ze mną. Moje pulsujące mięsnie doprowadziły Cie do orgazmu. Biorę Twojego penisa do ust i zlizuje z niego resztki spermy. Czuje jak mięknie w mojej buzi. Kładziesz sie obok mnie... Przytulasz mnie mocno do siebie, całujesz i zasypiamy wtuleni w siebie...


Podziel się
oceń
8
2

komentarze (8) | dodaj komentarz

...Zakopane...

środa, 08 czerwca 2011 20:51

Postanowiliśmy, że na weekend wybierzemy sie do Zakopanego. Wynajęliśmy mały, 
przytulny drewniany domek w zacisznym lasku. Po przyjeździe rozpakowaliśmy swoje 
rzeczy i udajemy sie na zwiedzanie miasta. Wracamy wieczorem. Zabieram sie za 
przygotowanie naszej romantycznej kolacji. Ugotowałam pyszne jedzenie i przygotowałam 
deser... Na stole ustawiłam waniliowe świeczki i kubełek wypełniony lodem i szampanem... 
W tle leci cicha i romantyczna muzyka. Zasiadamy do stołu, zajadamy sie smakołykami i 
rozmawiamy o tym, co będziemy robić nazajutrz. Po posiłku postanowiłam zrobić Ci 
gorącą kąpiel z różanym olejkiem i puszystą pianką. Kiedy skończyłam przygotowywać 
kąpiel podchodzę do Ciebie i biorąc Cię za rękę prowadzę do łazienki. Obdarowując Cię 
namiętnymi i słodkimi pocałunkami rozbieram Cię i wchodzisz do wanny. Wychodząc 
spoglądam na Ciebie uwodzicielskim spojrzeniem i wyszeptałam, żebyś po kąpieli owinął się 
tylko w ręcznik. Wychodzisz po kąpieli odziany w sam ręcznik. W pokoju panowała cisza i 
pustka a jedynym światłem były świece ustawione na stoliku. Obok jednej z nich jest biała 
koperta. Przeczytałeś w niej wskazówkę: a teraz kochanie... Udaj sie do schodów. Tak też 
robisz. Kierujesz sie ku schodom, na których porozrzucane sa czerwone płatki i kolejna 
koperta informująca abyś udał sie do naszej sypialni. Wchodzisz powoli zastanawiając sie, co 
Cię czeka za drzwiami. Powoli otwierasz drzwi i wchodzisz do pokoju, w którym unosi sie 
słodki zapach wanilii. Na środku stoi duże, okrągłe łóżko usłane płatkami róż i różowymi 
piórkami. W tle leci spokojna, romantyczna muzyka, która tworzy tajemnicza atmosferę. 
Zamykam za Toba drzwi i podchodzę do Ciebie od, tyłu aby sie przytulić. Moje ręce wodzą 
po Twoim ciele. Masuję Twój tors, szczypie delikatnie sutki, następnie wędruje do brzuszka, 
podbrzusza aż napotykam przeszkodę w postaci ręcznika.  W tym samym momencie 
odwracasz sie do mnie i całujesz czule. Proszę abyś położył się na brzuchu. Ściągam z Ciebie 
ręcznik. Wylewam na dłonie olejek, rozcieram go i zaczynam masować Twój kark, łopatki 
potem cale plecy, aż dochodzę do Twoich pośladków i im też poświęcam chwile, poczym 
wracam do masowania pleców. Gdy czuje, że jesteś juz rozluźniony, szepcze Ci do ucha 
abyś sie odwrócił. Gdy juz leżysz twarzą do mnie, związuje Ci ręce jedwabną chusteczką a 
oczy zasłaniam opaską. Składam na Twoich ustach gorący pocałunek podczas którego 
przekazuje Ci kostkę czekolady.... Jesteś zajęty czekolada a ja zajmuję się Twoją szyją... 
Pieszczę ją namiętnie ustami, delikatnie kąsam, kreślę na niej ósemki swoim wilgotnym i 
gorącym językiem. Po pieszczeniu szyi sięgam po mały flakonik z gęstą substancja. 
Wylewam ja Twój tors, brzuszek i podbrzusze. Liżę wszystko powoli. Centymetr po 
centymetrze, patrząc jak Ty wijesz sie i jęczysz z rozkoszy. Twoje doznania dodatkowo 
potęguje świadomość, ze nie możesz tego zobaczyć ani mnie dotknąć oraz te małe, 
łaskoczące i pobudzające Twoje zmysły płatki róż i piórka. Po tym rytuale sięgam po tubkę z 
bita śmietaną. Spryskuje Twojego "malutkiego" i jąderka. Zlizuje bita śmietanę pieszcząc Cie 
przy tym końcówką języka, rozkoszując sie jej smakiem. Po zlizaniu pysznego smakołyka, 
masuje ręką Twojego "malutkiego" a ustami i języczkiem zajmuje sie jąderkami. Kreślę 
kolka wokół nich, muskam ustami, drążnię językiem mmmm.... Po raz kolejny sięgam po 
coś. To miętowy cukierek.. Czekam chwile aż sie rozpuści i nadal masując ręką Twojego 
ptaszka zaczynam go delikatnie liżąc. Patrzę jak Twoje ciało oblewa podniecająca fala 
rozkoszy wywołana przyjemnym chłodem miętusa. Najpierw liżę główkę, chucham na nią 
delikatnie. Wędruje języczkiem po całej jego długości na przemian liząc i chuchając. Widzę 
Twoje zniecierpliwienie i błagalny wzrok żebym w końcu wzięła go do buzi. Czynie to. Ssę 
go powoli i delikatnie potem coraz szybciej, dziko i łapczywie. Nie mogę zaspokoić się jego 
smakiem. Chce więcej i więcej. Patrzę jak cudownie wyginasz sie w przypływie ekstazy. 
Wreszcie następuje ten moment i eksplodujesz w mojej buzi. Uspokajam swoje ruchy. Stają 
się powolne i jednomiarowe. Delektuje się Twoimi sokami. Gdy doszedłeś do siebie, 
przysuwam się do Ciebie i składam, na Twoich ustach długi pocałunek, uśmiechnęłam się 
słodko po czym siadam na Tobie w rozkroku i zaczynam sie powoli poruszać do przodu 
potem do tyłu, na boki. Przychodzi fala rozkoszy i szczytuje. Schodzę z Ciebie i odwracam 
się do Ciebie klęcząc. Wchodzisz we mnie powoli i delikatnie. Poruszasz sie tak cudownie, 
każdy Twój ruch sprawia, że jęczę cicho i oboje szczytujemy. Jest cudownie. Opadamy 
zmęczeni na łóżko, wtulam sie w Ciebie obdarowując słodkim całusem i odpływamy w 
erotyczny sen...
I pomyśleć, ze weekend dopiero sie zaczął...


Podziel się
oceń
5
2

komentarze (10) | dodaj komentarz

Masaż...

środa, 01 czerwca 2011 0:46

Podchodzisz do mnie z tyłu. Kładziesz ręce na ramionach, masujesz je delikatnie i mocno. Twoje ręce przesuwają się w dół po moim ciele. Najeżdżają na piersi, zatrzymują się na nich i chwile je masują. Przez bluzkę wyczuwasz jak moje sutki gwałtownie sztywnieją. jednocześnie nachylasz się do karku, czuję na sobie Twój oddech i zapach. Wtapiasz się w moją szyję, całujesz ją i liżesz. Gdy odwracam się w Twoim kierunku, Twoje dłonie opuszczają piersi, prawie wgniatając je w moje ciało. Równie mocno, ale czule przesuwają się po brzuchu i łonie, zatrzymują się w okolicy ud, gdzie rozmasowują z podniecenia gęsią skórkę w okolicy majteczek. Nasze usta stapiają się w namiętnym, gorącym pocałunku. Nasze rozszalałe języki wysysają z siebie nawzajem smak. Twoje palce pocierają już wilgotny materiał mojej bielizny, zaraz znajdą się pod nią. Ściągam bluzeczkę. Na widok moich piersi nachylasz się do nich i wtapiasz się w nie. Całujesz je, bierzesz do ust i ssiesz jedną i drugą na przemian. Z zapałem ssiesz twarde jak małe kamyki sutki, podgryzasz je trochę. W tym czasie palce zanurzasz w mojej cipce, delikatnie ją masujesz. Klękasz między moimi nogami. Obsypujesz pocałunkami brzuch i łono poruszając się w rytm coraz szybszego i głębszego oddechu. Wtulasz głowę w krok, wgryzasz się niemal w pachwiny, całujesz w pobliżu drżące uda. Zębami zrywasz ze mnie majteczki. Okrążasz Jej obrzeża koniuszkiem języka. Zaczynam swój taniec, wiję się z rozkoszy, moja dziurka krąży przed Twoją twarzą. Liżesz mój skarb z góry do dołu za każdym razem kończąc na guziczku. Okrążasz go i szturchasz końcem języka a moje ciało podskakuje wtedy z rozkoszy. Teraz wpychasz język w moją dziurkę, najgłębiej jak potrafisz i obracasz nim we wszystkie strony. Wargami obejmujesz cały mój owoc jak byś chciał go zjeść i ssiesz ją dalej wciąż operując językiem w kompletnie już mokrej i gorącej dziurce. Górną wargą regularnie i intensywnie drażnisz łechtaczkę. Coraz głośniej jęczę i przesuwam biodra na boki, że musisz je mocno przyciskać. Wiesz, co zaraz się stanie, dlatego napierasz na cipkę najmocniej jak potrafisz. W końcu moje ciało wypręża się jak łuk, do granic wytrzymałości, już nie jęczę tylko krzyczę z fali orgazmu, który przechodzi przez moje ciało. Twoje pocałunki przechodzą wyżej. Wsysasz się w moje usta, całujemy się i liżemy namiętnie. Przytulamy się, swoim ciałem rozgniatasz moje gorące piersi, nasze sutki zaczepiają się o siebie. Szorstki materiał Twojego wypchanego i napęczniałego rozporka drażni moja cipkę. Napierając biodrami wgniatasz swą wypukłość w mój krok. Bierzesz moją dłoń i wkładasz mój palec do swoich ust, ssiesz i liżesz go. Prowadzisz moją rękę do swojego rozporka. Kładziesz ją na nim i przyciskasz. Czuję jak Twoja męskość drży pod wpływem mojego dotyku, jaka jest twarda i gorąca. Wyjmujesz stojącego członka i wkładasz go do moich ust. Poruszasz biodrami a ręką chwytasz mnie za głowę i poruszasz nią. Czuję w swoich ustach jak Twój penis rośnie i puchnie. Drugą ręką masujesz i ściskasz moje piersi. Chwytasz mnie mocno za włosy, odciągasz od swojego członka, nachylasz się i całujesz mnie mocno w usta. Sadzasz mnie na stole. Rozszerzasz moje nogi i od razu we mnie wchodzisz. Wbijasz się we mnie głęboko mocnymi ruchami. Czujesz na swojej twarzy mój coraz szybszy oddech. Staję do Ciebie tyłem. Nogi mam szeroko, wypinam się do Ciebie. Czuję jak główka Twojego penisa prześlizguje się najpierw po moich pośladach w końcu znajdując moją mokrą cipeczkę. Wchodzisz we mnie powoli od tyłu. Ciągniesz mnie za włosy tak, że stoję niemal prosto, a Ty mnie zaczynasz posuwać. Pieprzysz mnie coraz szybciej jak szalony. Wkładasz palec do moich ust, ssę go. Uderzasz coraz brutalniej swoim łonem o moje pośladki. Długo nie wytrzymasz, zaraz sie spuścisz. Klękam przed Toba i obciągam go ręką. Nie połykam, chce żebyś spuścił sie na moja twarz. Zaraz wystrzelisz! Wyjmuję go z ust i obciągam ręką. Czuje, jaki jest gorący, jak zaraz wybuchnie. Mmmmmmm! Wystrzelasz prosto na moje usta i język. Drugi strzał spryskuje policzki. Zlizuje z nich całą spermę. Biorę go do ust, czuje jak mięknie w mojej buzi. Wysysam z niego wszystko do ostatniej kropelki...


Podziel się
oceń
5
3

komentarze (6) | dodaj komentarz

Dzień dobry...

środa, 01 czerwca 2011 0:01

Wyobraź sobie, że budzę Cie zakradając się do Twojego łóżka. Wchodzę pod kołdrę od strony nóg i przesuwam sie coraz wyżej delikatnie muskając ustami Twoje nogi. Liżę po udach, jadrach... Ssie je przez chwile i liżę coraz wyżej. Nagle czujesz cos na swoim penisie... To mój język, który przesuwa sie z góry na dół okrężnymi ruchami. Zaczynam liżąc jego czubek... Po chwili znajduje sie juz cały w moich ustach... Biorę go najgłębiej jak potrafię... Podgryzam lekko wracając głową do góry. Jedna ręka masuje Twoje jadra a druga drążnię Twoje sutki. Moja głowa pracuje coraz szybciej zataczając kola na Twoim penisie... Moja ręka wędruję na niego i pomagam sobie wykonując okrężne ruchy... Podgryzam jego czubek... Muskam ustami, liżę go wzdłuż... Twoje ręce juz dawno wplątały sie w moje włosy. Czuje jak posuwasz moja głowę mocno w dół, żebym znowu wzięła go całego. Tak tez robie... Staram się sprawić Ci przyjemność... Znów wracam do początku. Moja ręka szaleje na Twoim penisie tak jak moje usta. Jeszcze chwila... I... Dochodzisz. Wysysam wszystko z Ciebie, oblizuje wargi, daje Ci namiętnego całusa na dzień dobry i znikam...


Podziel się
oceń
6
2

komentarze (17) | dodaj komentarz

Sobota

wtorek, 31 maja 2011 23:56

Jest sobota, zapraszasz mnie do siebie. Jestem bardzo napalona. Dzwonie do Twoich drzwi, otwierasz. Spoglądasz na mnie... Twoje gorące oczy juz proszą. Czuje juz wszystko. Nie odzywasz sie ani słowem tylko od razu popychasz mnie na ścianę i swoja dłonią przejeżdżasz po mojej nodze. Czuje jak Twój cudowny Amor pulsuje z podniecenia. Chwytasz mnie za rękę i prowadzisz do swojego pokoju. Wchodzę do środka. Są zapalone świece i gra nastrojowa muzyka.. Kładziesz mnie na łóżko. Przypinasz do niego kajdankami a na oczach zawiązujesz mi czarną przepaskę. Moje ciało wrze z podniecenia. Nic nie widzę tylko czuje. Moj oddech staje sie coraz szybszy, Twój tez. Zaczynasz mnie rozbierać... Powoli... Całujesz mnie i liżesz, Twój język jest wszędzie. Jestem mokra w każdym zakątku ciała. Ocierasz sie o mnie a ja mam wrażenie, ze zaraz wybuchnę z podniecenia. Kiedy jestem całkiem naga masujesz moje piersi... Liżesz je, gryziesz moje sutki. Wsadzasz swój paluszek w moja szparkę. Wsuwasz go i wysuwasz, jest wspaniale, jęczę głośno i wyginam ciało z podniecenia. Wsuwasz go i kręcisz nim coraz szybciej i szybciej. Przezywam orgazm za orgazmem. Przestajesz. Masujesz moje ciało delikatnie swoimi delikatnymi dłońmi. Czuje sie jak w niebie. Nie odzywasz sie ani słowem, słyszę tylko Twój oddech. Nagle wsuwasz sie we mnie powoli. Myślę, ze zaraz odlecę. Poruszasz sie we mnie delikatnie i przyspieszasz. Słyszę jak Twój oddech staje sie coraz szybszy. Rozwiązujesz mi opaskę. Widzę łzy w Twoich oczach, jestem pewna, ze to z podniecenia. Jesteś poważny a Twoje oczy pełne seksu dają mi do zrozumienia jak czujesz sie cudownie. Mam orgazm za orgazmem a Ty sie wstrzymujesz. Wychodzisz ze mnie, odpinasz kajdanki j biorę sie za Twojego penisa. Jest taki twardy. Liżę go i Ssie a Ty jęczysz jak nigdy i masz orgazm. Później przechodzimy do pozycji 69. Kiedy jest juz po wszystkim kładziesz sie obok mnie i mówisz...

 


Podziel się
oceń
5
1

komentarze (13) | dodaj komentarz

Podróż służbowa...

piątek, 27 maja 2011 3:15

Jest noc. Jedziesz w daleka podroż służbową pociągiem. Siedzisz sam w przedziale i trochę sie nudzisz. Postanawiasz wyjść sie dotlenić. Stajesz na korytarzu i otwierasz okno, czujesz powiew zimnego powietrza. Nagle widzisz, ze drzwi korytarza sie otwierają i wchodzi przez nie kobieta z dużą walizka. Ma na sobie seksowna małą czarną i wysokie obcasy. Jej długie włosy seksownie spływają na ramiona. Powoli idzie w Twoja stronę. To ja. Szukam wolnego przedziału. Jak na złość wszystkie zajęte. Próbuję Cię wyminąć, z racji tego, ze mam dużą torbę przejeżdżając nią musze przecisnąć sie bardzo blisko Ciebie. Stajesz tyłem do ściany starając się mnie przepuścić. Mijając Cie z racji braku miejsca ocieram sie pupą o Twoje krocze. Powoduje to u Ciebie lekkie podniecenie. Odwracam sie i uśmiecham się przepraszająco i znikam w dalszej części pociągu. Wracasz do przedziału. Sam nie wiesz, dlaczego, ale podnieciła Cie ta pozornie blacha sytuacja. Wiele byś dal, żeby taką kobietę, teraz... Mmm, no nic, nie ma, co o tym myśleć, ona poszła dalej i już nigdy jej nie zobaczysz. Zrezygnowany bierzesz gazetę, którą i tak już kilka razy przeczytałeś. Z lektury wyrywa Cie miękki seksowny głos. "Przepraszam, czy to miejsce jest wolne?" Podnosisz wzrok i nie możesz uwierzyć własnym oczom. Stoję w drzwiach i uśmiecham się sie zalotnie. "Tak, oczywiście" odpowiadasz za szybko, jakby bojąc się sie, ze zaraz sie rozmyślę. Wchodzę do przedziału wlokąc za sobą tą ciężka torbę. Widzisz, ze upatrzyłam sobie miejsce naprzeciwko Ciebie. Staje do niego przodem i próbuję podnieść torbę, żeby umieścić ja na polce nad swoja  głową. Staje przy tym w lekkim rozkroku. Lustrujesz mnie od tylu wzrokiem zaczynając od wysokich, czarnych, seksownych szpilek, idąc przez długie nogi, po tyłeczek opięty bardzo krotka sukienka, który wypinam lekko mocując się z bagażem, jest taki seksowny, nie widać zarysu majteczek... Nagle orientujesz sie w sytuacji i proponujesz pomóc. Tak, to było by bardzo mile z Pana strony. Pomagasz mi wrzucić bagaż i siadasz na swoim miejscu. Dziękuję i siadam naprzeciwko Ciebie. Obserwujesz mnie bacznie. Schylam sie lekko by poprawić zapięcie bucika. Sukienka ma dość duży dekolt, widzisz zarys moich piersi, seksowny rowek miedzy nimi, są całkiem spore i bardzo jędrne. Zauważasz, ze nie mam stanika... Siadam prosto i zakładam seksownie nogę na nogę. "Gorąco tu, nie sadzi Pan?" mówię. Zauważasz na mojej twarzy lekkie rumieńce, oddycham głęboko, przy każdym oddechu widzisz jak lekko podnoszą sie moje piersi, nie możesz oderwać od nich wzroku.. Potwierdzasz, ze jest gorąco. Podajesz mi ze swojego plecaka cole i otwierasz ja. W tym momencie pociąg hamuje tak niefortunnie, ze wylewasz ja na siebie oblewając prawie cala koszule i spodnie. Mówisz, ze straszna z Ciebie niezdara, odpowiadam, ze to moja wina i pomogę Panu i siadam obok Cebie bardzo blisko. "Zaraz się tego pozbędziemy " - mówię i zaczynam rozpinać guziki Twojej koszuli. Patrzę Ci przy tym głęboko w oczy. Ściągam z Ciebie koszule muskając przy tym dłońmi Twoja klatkę piersiowa. Ku Twojemu zaskoczeniu zaczynam rozpina Twoje spodnie. Chcesz cos powiedzieć, ale zanim udało Ci sie cokolwiek powiedzieć kładę palec na Twoich ustach nakazując Ci milczenie. Rozpinam Ci rozporek i przez bokserki kładę rękę na Twoim penisie. Czuje jak rośnie pod moim dotykiem. Uśmiecham się lekko. Ściągam z Ciebie spodnie, klękam przed Toba. Lekko rozchylam Ci nogi i zaczynam całować Cie po brzuchu, druga ręka nadal masując lekko przez bokserki Twojego penisa. Schodzę coraz niżej. Całuję Twój pępek i jadę językiem coraz niżej aż do granicy bokserek... W końcu ściągam je z Ciebie, by zobaczyć jak wyskakuje z nich Twój cudowny naprężony penis. Zaczynam całować jego nasadę, tuz nad Twoimi jadrami. Potem pomału jadę po nim językiem w gore i w gore, aż dochodzę do żołędzi. Funduje jej jedno długie płaskie kocie liźnięcie, po czym biorę go do buzi. Widzisz jak pomału zagłębia sie coraz bardziej w moich ustach. Zaczynam pomału poruszać głową w gore i w dół... Jest Ci tak dobrze, odchylasz głowę do tylu, rozchylasz jeszcze bardziej nogi, kładziesz rękę na mojej głowie i gładzisz moje włosy w rytm tego jak robie Ci loda... Moje ruchy staja sie coraz szybsze. Twój nabrzmiały duży penis pojawia sie to znowu znika w moich ustach. Czujesz coraz większe podniecenie, jakbyś zaraz miał eksplodować... Ruszam coraz szybciej, szybciej i szybciej... W końcu eksplodujesz. Słyszę Twój zduszony jęk i czuje w ustach cudowny smak Twojej spermy. Połykam ja i pomału uwalniam Twojego penisa. Nie pozwalam Ci zbyt długo odpocząć. Staje naprzeciwko Ciebie w lekkim rozkroku i zaczynam rozpinać guziki mojej sukienki. Nie mam stanika, wiec po chwili widzisz jak wyskakują spod niej dwa jędrne cycuszki. Rozpinam ja dalej, widzisz mój brzuszek, pępek, rozpinam dalej... Zaczynasz widzieć cieniutki paseczek włosów łonowych, nie mam na sobie majtek... Sukienka spada ze mnie całkiem i stoję przed Toba naga i rozpalona. Siadam na siedzeniu naprzeciwko Ciebie, mam rozczochrane włosy, rozchylone usta, rozchylam nogi i palcem przywołuję Cie do siebie. Gdy zbliżasz sie kładę rękę na Twojej głowie i pcham ja lekko w kierunku mojej szparki... Oczekuje rewanżu. Zbliżasz do niej usta i czujesz, ze jestem tam już wilgotna. Odnajdujesz językiem moja łechtaczkę i zaczynasz liżąc ja delikatnie. Twój język porusza sie powoli. Wydaje z siebie stłumiony jęk... Zaczynasz poruszać językiem coraz szybciej. Moj guziczek pulsuje pod Twoim językiem. Oddycham coraz szybciej. Twój język rusza sie jak oszalały... Czuje, ze zaraz dojdę... O tak!!! Wstrząsa mną nagle silny niesamowity dreszcz, moje ciało sztywnieje i ogarnia je mocny, fenomenalny orgazm. Z moich ust wydobywa sie krotki krzyk, po czym opadam z sil. Jednak widzę, że w tym czasie Twój penis zdążył znowu stanąć. Popycham Cie wiec na Twoje siedzenie i siadam na Tobie okrakiem, nabijając sie na Twój sztywny pal. Zaczynam Cie mocno i szybko ujeżdżać. Nasze oddechy sa szybkie, dyszymy ciężko. Poruszam sie szybko i miarowo. Czuje w swojej cipce Twojego penisa. Czuje jak zagłębia sie we mnie. Moja mokra wilgotna cipka daje Ci niesamowitą rozkosz. Tym razem nie wiele Ci trzeba. Po chwili spuszczasz sie we mnie. Widzisz na mojej twarzy rozkosz... Po wszystkim schodzę z Ciebie. W czasie, gdy odpoczywasz ubieram sie szybko i siadam na swoim miejscu jak gdyby nigdy nic. Już trochę ochłonąłeś i postanawiasz tez  sie ubrać. W chwili, gdy udaje Ci sie zapiąć ostatni guzik koszuli otwierają sie drzwi przedziału, stoi w nich konduktor i prosi o bilety. Patrzymy na siebie i wybuchamy śmiechem.


Podziel się
oceń
5
3

komentarze (12) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  52 500  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

Fantazje to może i mam... Jednak za mało odwagi i pewności siebie, aby je spełniać...
Niech zostanie na razie w wersji elektronicznej... być może, kiedyś nadejdzie czas aby zacząć je wdrażać we własne życie ;)

O moim bloogu

Mamy młode serce, tak długo jak długo umiemy kochać życie, takim jakie ono jest. Życie ze swoimi dobrymi ale także złymi stronami. Mamy młode serce, tak długo jak długo potrafimy kochać ludzi i życz...

więcej...

Mamy młode serce, tak długo jak długo umiemy kochać życie, takim jakie ono jest. Życie ze swoimi dobrymi ale także złymi stronami. Mamy młode serce, tak długo jak długo potrafimy kochać ludzi i życzyć im szczerze tego wszystkiego czego im brakuje, a tak bardzo jest potrzebne. Kto się starzeje zachowując młode serce, ten wie jak należy przyjmować ze spokojem te liczne małe i większe uciążliwości podeszłego wieku. Taki człowiek zna sens życia i sens umierania. Wie jak "krótkie" i jak "małe" jest wszystko na tej ziemi, bo żyje nadzieją na życie wieczne.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 52500

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Facet

Pytamy.pl